Szukaj:  

serwis relacji inwestorskich

 

Bowim w mediach / 03.10.2012 puds.pl - Pogorszenia koniunktury nie przewiduję

Nie spełniły się, i raczej się już nie spełnią, prognozy wieszczące katastrofę na rynku – mówi Mieczysław Tarczyński, prezes Passat-Stal S.A.

 

Przez wiele lat był Pan związany z Odmetem. Od 1 września 2012 r. kieruje Pan natomiast spółką Passat-Stal S.A., wchodzącą w skład grupy notowanego na warszawskiej giełdzie Bowimu S.A. Dla niektórych ta zmiana mogła być sporym zaskoczeniem…

 

Zmiana mojego miejsca zatrudnienia wynikała bezpośrednio z sytuacji, jaka wytworzyła się w Odmecie. Przestałem w nim pełnić funkcję prezesa. Tymczasem stosowną propozycję, którą przyjąłem, złożyli właściciele Passat-Stal S.A. Zakres działalności firmy, którą obecnie kieruję, jak i całego Bowimu S.A., nie jest mi obcy. Sprzedaż i przetwórstwo podobnego asortymentu nadzorowałem wcześniej w Odmecie.

 

Jakie dokładnie zadania postawili przed Panem właściciele Passat-Stal S.A.?

 

Moim głównym celem jest rozwój przetwórstwa wyrobów płaskich. Firma zakończyła niedawno sporą, wartą 45 mln zł, inwestycję. Teraz trzeba zadbać, aby uzyskany dzięki niej potencjał został wykorzystany. Passat-Stal S.A. to przedsiębiorstwo średniej wielkości w swojej branży, przerabiający ok. 7 tys. ton stali miesięcznie. Jednak może się pochwalić szerokim zakresem przetwórstwa. Wytwarzamy m.in. taśmy, formatki oraz profile otwarte, jak i zamknięte.

 

Według ekspertów – nie tylko z Polski – związanych z branżą stalową obecnie zdecydowanie lepiej ma się sektor wyrobów płaskich niż długich. Czy podziela Pan tę opinię?

 

Być może głosy na temat wyjątkowo złej sytuacji w sektorze wyrobów długich to efekt tego, co się dzieje u znaczącego odbiorcy tego typu asortymentu – w branży budowlanej. Chciałbym jednak przypomnieć, że wspomniane wyroby długie to nie tylko pręty żebrowane, ale też wiele innych produktów sprzedawanych do różnych branż przemysłu. Dlatego nie do końca podzielam przytoczoną opinię.
Problemy związane ze spowolnieniem gospodarczym dotykają po równo wszystkich.
Na całym rynku związanym z hutnictwem rośnie konkurencja i spadają marże. Z drugiej strony zaobserwować można też pozytywne tendencje. Rok 2012 jest wyjątkowo korzystny jeżeli chodzi o kształtowanie się cen stali, szczególnie wyrobów płaskich. Na początku roku wyraźnie one podrożały, następnie doszło do lekkiej korekty w dół, a przez ostatnie miesiące ceny blach utrzymują się na stabilnym poziomie. To ma pozytywny wpływ na prowadzony przez nas biznes.
Poza tym, mimo wcześniejszych obaw, nie doszło do załamania popytu. Dystrybutorzy i przetwórcy stali wciąż otrzymują zamówienia, klientów nam raczej nie ubywa.

 

A jakie są Pana prognozy dotyczące rynku stalowego na najbliższe miesiące?

 

Liczę, że nie dojdzie do pogorszenia koniunktury. Warto też zwrócić uwagę na zapowiedziane inwestycje w szeroko rozumianym przemyśle maszynowym, który jest głównym odbiorcą wyrobów płaskich. Zapewne za kilka lub kilkanaście miesięcy dystrybutorzy i przetwórcy stali wyraźnie odczują wzrost popytu ze strony firm realizujących wielkie projekty modernizacyjne w polskiej energetyce. Jeszcze wcześniej na rynek trafią zamówienia od takich przedsiębiorstw, jak chociażby PESA – bydgoski producent taboru kolejowego. Niedawno podpisał on wart ponad 1 mld euro kontrakt na dostawę szynobusów dla niemieckich kolei. Z pewnością działające w Polsce stalowe centra serwisowe mogą być partnerem przy realizacji takiego zlecenia.

 

Rozmawiał: AML


Czytaj cały artykuł

 
 




Kontakt Formularz

 
 



 
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia jej poprawnego działania.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. KLIKNIJ TUTAJ