Szukaj:  

serwis relacji inwestorskich

 

Bowim w mediach / 11.02.2013 puds.pl - Państwo nas nie wspiera

Urzędnicy zamiast dążyć do eliminacji procederu wyłudzania VAT, nakładają kary na firmy, które same stały się ofiarami przestępczej działalności – mówi Adam Kidała, wiceprezes spółki Bowim.

 

Pod koniec stycznia tego roku katowicka Izba Skarbowa podtrzymała decyzję Urzędu Kontroli Skarbowej, zgodnie z którą Bowim ma zapłacić 2,6 mln zł zaległego VAT. UKS zarzucił spółce brak należytej staranności w zakresie weryfikacji kontrahentów, którzy kupowali pręty zbrojeniowe i deklarowali ich import, a w rzeczywistości wprowadzali towar do obrotu na terenie Polski. Na czym dokładnie miał polegać ów „brak należytej staranności”?


Sami się nad tym zastanawiamy. W przypadku wszystkich kwestionowanych przez urzędników skarbowym transakcjach dysponowaliśmy kompletem niezbędnych dokumentów. Potwierdzały one, że dokonywane przez naszych klientów działania są zgodne z prawem. Co więcej, przedstawiciele zewnętrznych firmy transportowych potwierdzali, że stal z naszych magazynów wywożona jest za granicę. Okazało się, że było inaczej. Jednak wówczas nie mieliśmy podstaw, aby sądzić, iż jesteśmy wplątywani w niezgodny z prawem proceder.
Chcę podkreślić, że działo się to w latach 2007 i 2008, kiedy to świadomość przestępczego procederu była praktycznie zerowa.


Wracając do zarzutu postawionego przez UKS, zdaje się, że nasze zaniedbanie polegało na tym, iż nie wysyłaliśmy za klientami detektywów, którzy sprawdzaliby czy kupiony w naszej firmie towar faktycznie przekracza granicę Polski. Pomijając już, że żaden przedsiębiorca nie ma takiego obowiązku, to w przypadku firmy takiej, jak Bowim, niemożliwe jest monitorowanie każdej transakcji. Przypominam, że nasze roczne przychody wynoszą ok. 1 mld zł, zatrudniamy ok. 70 handlowców, którzy obsługują ok. 3 tys. klientów; mamy kilka magazynów handlowych w całym kraju, centrum serwisowe w Płocku, a moce przetwórcze zbrojarni sięgają 66 tys. ton rocznie.

 

Jednak w pewnym momencie sami nabraliście podejrzeń, co do niektórych kontrahentów…


To prawda. Pod koniec 2008 r. postanowiliśmy zweryfikować transakcje z klientami, którzy deklarowali import prętów zbrojeniowych do Czech i na Słowację. Zaproponowaliśmy im skorzystanie z naszego, a nie zewnętrznego, transportu. Tylko w ten sposób mogliśmy się upewnić, że towar faktycznie wyjedzie z Polski. Wspomniani klienci odrzucili tę propozycję, a następnie zerwali relacje handlowe z Bowimem.
Chcę zaznaczyć, że Bowim stosunkowo wcześnie zareagował na rozwijające się zjawisko karuzeli VAT (znacznie przed podpisaniem przez członków PUDS w sierpniu 2012 r. deklaracji odpowiedzialnego handlu wyrobami hutniczymi). Wraz z powiększająca się świadomością istnienia tego procederu wprowadzaliśmy działania mające na celu niedopuszczanie do nieprawidłowych transakcji kupna i sprzedaży prętów zbrojeniowych. W efekcie udział przychodów ze sprzedaży prętów w całkowitych obrotach naszej spółki spadł z 25 proc. w 2008 r. do 5 proc. obecnie.

 

Czy Bowim zaskarży decyzję UKS do sądu?


Tak. Jesteśmy przekonani, że urzędnicy skarbowi popełnili błąd. To nie my powinniśmy zostać ukarani. Bowim był przecież ofiarą, a nie beneficjentem przestępczej działalności.

 

Czy, według Pana, jest szansa, aby uczciwe firmy mogły się obronić przed wplątaniem w spiralę procederu związanego z wyłudzaniem VAT?


Znaleźliśmy się w niezwykle trudnym położeniu. Cierpimy z powodu działalności przestępców podatkowych. Obecnie co najmniej połowa prętów żebrowanych sprzedawanych w Polsce pochodzi z nielegalnych źródeł. Uczciwe firmy nie są w stanie konkurować z oszustami. Istnienie wielu z nich jest zagrożone. Tymczasem przestępcy rozwijają się w najlepsze.


Nie pomagają nam też przedstawiciele administracji państwowej. Zamiast wspierać uczciwe firmy, nasyłają oni na nie kontrole i nakładają kary w oparciu o fałszywe przesłanki. Wydaje się, że Skarb Państwa nie ma pomysłu, jak doprowadzić do eliminacji procederu wyłudzania VAT, który w ostatnim czasie – jeżeli chodzi o handel prętami zbrojeniowymi – urósł do monstrualnych rozmiarów. Dotychczasowe działania są nieskuteczne – miejsce jednego złapanego przestępcy zajmuje dwóch kolejnych.

Rozmawiał: AML

 

Czytaj cały artykuł

 
 




Kontakt Formularz

 
 



 
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia jej poprawnego działania.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. KLIKNIJ TUTAJ